budynki

Zachowania przypominające nawyki

Wiele zachowań wykonujemy lub staramy się robić codziennie, jednak tylko nieliczne z nich stają się nawykami. Od czego zależy to, czy dane działania staną się automatyczne? Jak możemy w pełni cieszyć się korzyściami z posiadania nawyków? O tym w dzisiejszym wpisie.

 

Zachowania, które staramy się wykonać każdego dnia można podzielić na 4 kategorie:

a) nawyki – prawdziwie zautomatyzowane działania (np. mycie zębów, ubieranie się)

b) zwyczaje – coś, co robimy regularnie, ale nie nawykowo (np. ćwiczenia fizyczne, czytanie książki)

c) założenia – bliżej nieokreślone zachowania (np. będę pił więcej wody)

d) wyzwania – cel, który nie jest konkretnym działaniem i często nie zależy w 100% od nas (dzisiaj coś sprzedam, dzisiaj wykonam wszystkie zadania z listy do końca)

Tylko nawyki dają nam całą serię bardzo istotnych korzyści:

(1) działają automatycznie, a przez to nie zużywają cennych i ograniczonych zasobów samokontroli
(2) możemy je wykonywać, pomimo tego, że nasza zdolność do samokontroli spadła niemal do zera
(3) nie potrzebujemy się motywować, przekonywać do ich wykonania
(4) bierzemy się za nie od razu, dzięki czemu nie tracimy czasu
(5) wykonujemy zachowania odruchowo, bez potrzeby pamiętania o nich
(6) gdy określone działanie staje się nawykiem, często wykonujemy je znacznie skuteczniej niż standardowo

 

Przypomnijmy że nawyk to zautomatyzowana reakcja na określony wyzwalacz (bodziec X).

 

Czy zatem codzienne zmywanie naczyń jest nawykiem? To zależy. Jeśli robimy je zawsze pod wpływem tego samego wyzwalacza (PO TYM JAK zjem posiłek, OD RAZU zaniosę talerze do kuchni i pozmywam) to tak. Jeśli jednak zmywam naczynia codziennie, ale raz robię to na koniec dnia, innym razem po poobiedniej drzemce, a jeszcze kiedy indziej po powrocie z pracy, to takie zachowanie może stać się co najwyżej naszym zwyczajem. Do wytworzenia nawyku, niezbędne jest to, by zachowanie następowało zawsze po wystąpieniu tego samego bodźca. Oczywiście możemy mieć kilka różnych nawyków dotyczących zmywania (ranne, południowe, wieczorne), jak długo każdy z nich będzie miał swój charakterystyczny i zawsze ten sam wyzwalacz. Jeśli jednak do zmywania pchać nas będą różne bodźce, to nigdy to zachowanie nie stanie się automatyczne i zawsze będziemy musieli się do niego przekonywać, tracąc na to energię, czas i samodyscyplinę.

Przejdźmy teraz do założeń, które są kolejnym typem zachowania nawykopodobnego. Możesz sobie założyć:

[1] będę codziennie oszczędzał

[2] będę pił więcej wody

[3] będę miły dla swojej Żony / swoje Męża

itp.

Jeśli jednak nie zamienimy takiego ogólnego stwierdzenia na konkretne zachowanie, to najczęściej wcale go nie wykonamy lub będziemy to robić bardzo nieregularnie.

Jak zatem możemy zamienić te założenia na nawyki?

[1] będę codziennie oszczędzał >> PO TYM JAK dostanę w reszcie przy zakupach pięciozłotówkę, OD RAZU schowam ją do tylnej kieszeni, a po powrocie do domu wrzucę do metalowego pudełka.

[2] będę pił więcej wody >> PO TYM JAK sprawdzę skrzynkę pocztową, OD RAZU naleję sobie szklankę wody i ją wypiję.

[3] będę miły dla swojej Żony / swoje Męża >>  PO TYM JAK wstanę z łóżka, OD RAZU napiszę miłą karteczkę i przykleję ją na drzwiach sypialni.

Dzięki doprecyzowaniu czynności i zaprojektowaniu wyzwalacza, te początkowo bliżej nieokreślone zachowania łatwo będzie można zamienić w nawyki.

Ostatnim już przykładem zachowania mylonego z nawykami są wyzwania. Wyzwania potrafią być inspirujące i w wielu przypadkach warto je sobie stawiać, jednak nie należy mylić ich z nawykami. Przeanalizujmy następujące wyzwania:

[1] codziennie coś sprzedam

[2] codziennie wykonam listę zadań do końca

[3] codziennie wprawię bliską mi osobę w dobry nastrój

Problemem z wyzwaniami jest to, że nie mamy 100% wpływu na to, czy je wykonamy. W pierwszym przykładzie: możemy robić rewelacyjne prezentacje handlowe przez 8 godzin, z 10 różnymi klientami. Jednak mimo naszego perfekcyjnego przygotowania i równie dobrej prezentacji, klienci najzwyczajniej w świecie mogą nie zechcieć kupić naszego produktu lub usługi. Część z nich nie będzie chciała tego zrobić dzisiaj – bo nie lubią podejmować zakupowych decyzji impulsywnie. A część wcale nie skorzysta z naszej oferty. Jeśli jako cel stawiamy sobie codziennie coś sprzedać, to bardzo możliwe, że pomimo tego, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, nie zrealizujemy celu. A to działa bardzo demotywująco. Łatwo w tej sytuacji pomyśleć: Skoro robię wszystko, co tylko potrafię, a i tak nie osiągam celu, to nie warto się starać. Dlatego zachęcam, by zamienić wyzwanie w nawyk.

[1] codziennie coś sprzedam >> PO TYM JAK otworzę na komputerze dokument z bazą handlową, OD RAZU wykonam 20 telefonów.

Takie zachowanie jest precyzyjnie nazwane, ma swój wyzwalacza, a co najważniejsze jest zależne całkowicie od nas. Bez względu na to, czy klienci będą w nastroju do kupowania czy nie, my zrealizujemy swój cel i zamierzone działanie.

[2] codziennie wykonam listę zadań do końca >> PO TYM JAK usłyszę alarm w telefonie, OD RAZU sprawdzę czy przez ostatnią godzinę zajmowałem się tym, co sobie zaplanowałem.

Cudownie jest móc wyjść z pracy z przeświadczeniem, że wszystko, co sobie zaplanowałem, udało mi się zrobić. Daje to satysfakcje, zwiększa motywację do dalszej pracy i sprawia, że czujemy się panami swojego życia. Niestety, w wielu sytuacjach nie będzie to możliwe. Szef nam może zlecić bardzo pilne zadanie do wykonania ‘na wczoraj’. Zadzwoni do nas klient z propozycją dużego zlecenia, ale ofertę trzeba koniecznie przygotować i wysłać dzisiaj. Nie będzie w pracy kogoś, bez którego nie jesteśmy w stanie wykonać danego zadania. Wszystkie te sytuacje sprawiają, że zmieniają się nam priorytety i nie starczy nam czasu (lub nie mamy fizycznie możliwości) wykonać zadania, które rano sobie zaplanowaliśmy. Dlatego zamiast takiego wyzwania, lepiej jest wytworzyć nawyk sprawdzania, czy zajmujemy się tym, co trzeba. Nastaw sobie alarm na co godzinę (w czasie pracy) i po usłyszeniu budzika zaglądaj na plan dnia i sprawdzaj czy wykonujesz pozycje z listy czy coś całkiem innego. To znacznie Ci ułatwi wykonywanie listy zadań do końca, choć nigdy nie wiadomo czy to się uda, ponieważ nie w pełni zależy od nas.

[3] codziennie wprawię bliską mi osobę w dobry nastrój >> PO TYM JAK spotkam się z bliską mi osobą, OD RAZU powiem jej coś zabawnego lub skomplementuje ją.

Możemy przygotować sobie dowcip lub pomyśleć o tym, co lubimy w naszym przyjacielu / przyjaciółce i powiedzieć to  jemu / jej przy najbliższym spotkaniu. Jednak to czy dzięki temu uda nam się zmienić nastrój tej osoby jest już poza naszą strefą wpływu.

Pamiętaj, by projektując nawyki upewnić się czy dane zachowanie faktycznie jest nawykiem, a nie zwyczajem, założeniem czy wyzwaniem. Jeśli złapiesz się na tym, że:

a) zachowanie występuje bez wyraźnego aktywatora
b) zachowanie nie jest konkretne
lub c) zachowanie nie jest w 100% zależne ode mnie

to zmień je tak, by dało się je zautomatyzować, a przez to byś mógł w pełni czerpać korzyści z posiadania nawyku. Czego Ci serdecznie życzę

podpis popraw 2

About admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *