piłka

Jak osiągnąć nadludzka sprawność?

Jak myślisz, kto pobił światowy rekord w oddaniu serii celnych rzutów wolnych do kosza? Może Michael Jordan? Albo Shaquille O’Neal czy inna gwiazda NBA? Odpowiedź na to pytanie jest zaskakująca. Doskonale ilustruje, jak wielka moc drzemie w nawykach. Wystarczy ją tylko rozbudzić.

Z pewnością wiesz, czym są rzuty wolne w koszykówce. Najlepsi zawodnicy NBA trafiają średnio w tej sytuacji do kosza 7 lub 8 rzutów na 10.

W 1993 roku na boisko do koszykówki wszedł niepozornie wyglądający staruszek. Miał wtedy 71 lat. Jego celem było pobicie rekordu Guinessa w serii celnych rzutów do kosza. Z racji wieku i nieszczególnie sportowej postury można by przypuszczać, że oddanie nawet jednego celnego rzutu, będzie dla niego wyzwaniem. Tymczasem tajemniczy ‘dziadek’ zakozłował dwa razy piłką, obrócił ją wentylem do góry, ułożył odpowiednio ręce i oddał rzut. Trafił. Za chwilę dostał kolejną piłkę, zazkozłował ją dwa razy, obrócił, ułożył i rzucił. Również trafił. Dokładnie w ten sam sposób oddał 2 750 celnych rzutów. Wyczyn ten trwał ponad 12 godzin. Mimo zmęczenia, starszy mężczyzna nie spudłował ani razu!

Kim był ten człowiek, który wykazał się nadludzką sprawnością? Który osiągnął to, do czego żaden, nawet najlepszy gracz NBA nie był w stanie się choćby zbliżyć? Nazywał się dr Tom Amberry.

Co było tajemnicą jego sukcesu? Pełna automatyzacja przy rzucaniu do kosza. Rozwinięcie nawyku, a dokładniej łańcucha nawyków. Nie wiem, jak dr Tom dokładnie sam zaprojektował swój rytuał wejścia (ang. pre-performance rutine), gdybym jednak miał podjąć się jego rekonstrukcji, mógłby wyglądać następująco:

PO TYM JAK dostanę piłkę, OD RAZU zakozłuję nią 2 razy. PO TYM JAK skończę kozłować, OD RAZU ustawię piłkę wentylem do góry. PO TYM JAK odwrócę piłkę, OD RAZU ustawię odpowiednio ręce. PO TYM JAK ustawię odpowiednio ręce, OD RAZU popatrzę, gdzie jest kosz. PO TYM JAK zobaczę, gdzie jest kosz, OD RAZU wykonam wyrzut.

Tak właśnie działają łańcuchy nawyków. Wcześniejszy nawyk jest wyzwalaczem następnego. Gdy każdy z tych nawyków stanie się w pełni zautomatyzowany, nie będzie wymagał ani chwili zastanowienia, wtedy nawykowe zachowanie ‘dzieje się samo’. Szanse na pomyłkę spadając do zera.

Historia dr Toma Amberry’ego nie jest odosobniona. Przeprowadzono badania naukowe, z których jasno wynika, że nawyki mogą prowadzić do zwiększenia szybkości i precyzji wykonywania zachowań.

W jednym z nich* osobom z uszkodzonym płatem czołowym (odpowiadającym m.in. za kontrolę zachowania i koordynację ruchów) dano do ułożenia wieżę Hanoi. Celem tej układanki jest przełożenie wszystkich krążków z lewego drążka (startowego) na prawy drążek (docelowy), z zachowaniem pierwotnego ustawienia. Środkowy drążek pełni rolę bufora.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Źródło zdjęcia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wie%C5%BCe_Hanoi#/media/File:Tower_of_Hanoi.jpeg

Układanka byłaby bardzo prosta, gdyby nie dwa utrudnienia, których należy bezwzględnie przestrzegać:

1) można przełożyć na raz tylko 1 krążek

2) nie można położyć krążka o większej średnicy na ten o mniejszej

Osobom badanym niezwykle trudno było wykonać to zadanie, mimo iż starali się ze wszystkich sił. Próbowano im pomóc na różne sposoby, nawet podając gotowe rozwiązanie. Jednak ze względu na uszkodzony płat czołowy i problemy z koordynacją ruchową, wykonanie układanki szło im bardzo opornie.

Aż do momentu, gdy eksperymentatorzy zaprojektowali dla nich nawyki, które pomagały ułożyć wieżę. Dopiero wtedy ich sprawność znacząco wzrosła. Osoby badane, dzięki nawykom, były w stanie kontrolować ‘poczynania’ swojego ciała podczas tej układanki lepiej niż w jakiejkolwiek innej sytuacji w ich życiu czy dzięki zastosowaniu dowolnej innej interwencji.

Jeśli chcesz osiągnąć większą szybkość i precyzję wykonywania fizycznych zachowań – nawyki będą Twoim najlepszym sprzymierzeńcem. Weźmy jako przykład pisanie na klawiaturze komputerowej. Jeśli potrzebujesz patrzeć, gdzie znajdują się poszczególne litery i świadomie wciskać pojedyncze klawisze, Twoje tempo czytania będzie niezbyt wysokie. Gdy rozwiniesz nawyki:

  1. pisania większą ilością palców jednocześnie
  2. pisania bezwzrokowego

możesz wielokrotnie zwiększyć tempo pisania przy jednoczesnym zmniejszeniu liczby popełnianych błędów (tzw. literówek).

Jeśli masz wątpliwość czy bezwzrokowe pisanie na klawiaturze rzeczywiście jest wynikiem automatyzacji zachowania (nawyków), a nie świadomej kontroli tej czynności – wykonaj prosty eksperyment. Poproś kogoś, kto opanował umiejętność bezwzrokowego pisania, by powiedział Ci jakie klawisze występują po kolei od prawej do lewej w każdym z 3 rzędów z literami. Prawie na pewno nie będzie tego w stanie zrobić. Gdy jednak poprosisz go lub ją by napisał(a) dowolną literę bez patrzenia na klawiaturę, zrobi to z łatwością, szybko i bezbłędnie.

Odpowiedz sobie na następujące pytanie: zautomatyzowanie jakiej fizycznej czynności, najbardziej pomoże mi w mojej pracy (lub życiu osobistym)? Jeśli dużo piszesz na komputerze, bezwzrokowe pisanie z pewnością jest bardzo cenną umiejętnością.

A może często występujesz publicznie? Nagraj się na kamerę i zobacz, z których elementów Twojej mowy ciała nie jesteś zadowolony. Może się garbisz? Nerwowo zaciskasz dłonie lub szybkie pisanie na flipcharcie powoduje, że słowa są kompletnie nieczytelne? Każde z tych zachowań można zamienić na korzystniejsze, dzięki zmianie starego (szkodliwego) nawyku na nowy (korzystniejszy).

————

BADANIA:

* Brandstatter, V. (1992), The influence of implementation intention on initiating action. Frankfurt am Main, Germany

————

Jeśli chcesz zwiększyć szybkość i precyzję fizycznych czynności, które wykonujesz:

1) zastanów się, jaki nawyk Ci w tym pomoże?

2) sformułuj go w znanej Ci już formie PO TYM JAK (x), OD RAZU (y)

3) monitoruj swoje postępy w jego rozwoju, aż stanie się w pełni automatyczny

Czego Ci serdecznie życzę.  

podpis popraw 2

About admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *